Łączy nas tylko szkoła cover art

Łączy nas tylko szkoła

Łączy nas tylko szkoła

Written by: Pap
Listen for free

About this listen

Opowieść o 4 kolegach z klasy: Centuś, Mati, Dawid i Znicz. Wszyscy postanowili założyć biznes, jak wygląda ich historia? Z czym będą musieli się zmierzyć mając na głowie podatki, szkołę i prowadzenie biznesu? To opowieść o młodych, ambitnych przedsiębiorczych umysłach tworzących coś niesamowitego. To opowieść o ludziach którzy chcą zmienić świat, o ludziach którzy starają się z całych sił przetrwać w tym brutalnym świecie ceniącym sobie tylko pieniądze, każdy wykorzystuje swoje mocne strony żeby ulepszyć wspólny biznes.Pap
Episodes
  • Część 8 - Nieoczekiwany Ruch
    Feb 26 2025

    Centuś nigdy nie był typem osoby, która działała pochopnie. Jeśli już się za coś brał, to tylko wtedy, gdy był pewien, że może to wygrać. Dlatego, gdy powiedział, że „zobaczymy”, nie było w tym przypadku.

    Nie zamierzał siedzieć bezczynnie i czekać, aż wszystko się rozpadnie. Jeśli ktoś miał wziąć sprawy w swoje ręce, to właśnie on.

    Tej nocy nie spał. W głowie układał plan, analizował szczegóły, myślał o wszystkim, co do tej pory wiedział. Tamten gość z kamienicy, ten, który groził Dawidowi, musiał mieć powód, by ich naciskać. A jeśli ktoś czegoś chce, to znaczy, że można mu to zabrać.

    Rano nie poszedł do szkoły. Zamiast tego złapał autobus do Białej, ale nie do centrum. Wysiadł kilka przystanków wcześniej, w okolicy, której większość ludzi raczej unikała.

    Czekał. Obserwował.

    Dwa samochody. Czterech typów kręcących się w pobliżu. Facet, który rozmawiał z Dawidem, wyszedł z budynku około południa, rozglądając się podejrzliwie. Centuś był pewien, że tamto miejsce to nie tylko mieszkanie – to musiała być jakaś melina, skład albo nawet coś gorszego.

    Czyli mieli coś do stracenia.

    Wziął telefon i napisał wiadomość.

    Centuś: „Spotkajmy się. Mam pomysł.”

    Znicz: „To znaczy?”

    Centuś: „Wiem, jak możemy się ich pozbyć.”

    Minutę później dostał odpowiedź.

    Znicz: „Gdzie i kiedy?”

    Centuś spojrzał na budynek przed sobą.

    Centuś: „Dziś wieczorem. Na moich warunkach.”

    Show More Show Less
    9 mins
  • Część 7 - Cień nad Janowem
    Feb 26 2025

    Centuś siedział na przystanku w Janowie, wpatrując się w pustą drogę. Autobus miał przyjechać dopiero za dwadzieścia minut, ale on był tu już od ponad godziny. Nie miał ochoty wracać do domu. W jego głowie kotłowały się myśli, których nie potrafił poskładać.

    Od kiedy Dawid odsunął się od nich, wszystko zaczęło się sypać. A teraz, po tym co wydarzyło się w Białej, czuł, że balansują na krawędzi czegoś znacznie większego, niż się spodziewali. Coś było nie tak. Znicz i Mati starali się działać, jakby wszystko dało się naprawić, ale Centuś miał przeczucie, że niektóre rzeczy były już poza ich kontrolą.

    Przekopał kieszenie w poszukiwaniu słuchawek, ale wyjął tylko pomięty bilet autobusowy i klucz do domu. Westchnął. Sięgnął po telefon, otworzył aplikację do wiadomości i zerknął na grupowy czat.

    Znicz: „Co z Dawidem?”

    Mati: „Cisza. Nie odzywa się od wczoraj.”

    Centuś: „Może wrócił do niej.”

    Znicz: „Nie wiem. Mam złe przeczucia.”

    Centuś chciał odpisać, ale w tym momencie usłyszał warkot silnika. Spojrzał na ulicę i zmarszczył brwi. To nie był autobus. Stary, czarny passat zwolnił, zatrzymując się tuż przy nim.

    Szyba powoli się opuściła. W środku siedział ktoś, kogo Centuś nie spodziewał się tu zobaczyć.

    — Wsiadaj — powiedział mężczyzna, mrużąc oczy.

    Centuś nie od razu rozpoznał jego twarz, ale głos brzmiał znajomo. Bardziej niż chciałby przyznać. Serce zaczęło mu walić mocniej.

    — Po co? — zapytał ostrożnie.

    — Chyba nie chcesz, żeby twoi kumple pakowali się w coś, czego nie rozumieją — mężczyzna uśmiechnął się lekko, ale w jego oczach nie było ani cienia sympatii.

    Centuś zawahał się. Wiedział, że powinien odmówić, odwrócić się i udawać, że to nie ma nic wspólnego z nim. Ale wiedział też, że jeśli teraz to zignoruje, może być za późno, żeby naprawić to, co zaczęło się walić.

    Zacisnął dłoń na kluczu i zrobił krok do przodu.

    Nie miał pojęcia, w co się właśnie wplątał.

    Show More Show Less
    9 mins
  • Część 6 - Powrót do Gry
    Feb 25 2025

    Siedzieli w swoim stałym miejscu, ale tym razem rozmowa miała zupełnie inny ton. Konflikt z Dawidem zbliżał się do końca, choć nie tak, jak ktokolwiek się tego spodziewał. W powietrzu unosiło się napięcie, jakby każdy z nich czekał na ten jeden decydujący moment, który zadecyduje o przyszłości ich grupy.

    To już nie jest jak dawniej, co? — zapytał Znicz, patrząc na Dawida, który nerwowo obracał puszkę energetyka w dłoniach.

    Nie jest, ale nie znaczy, że musi tak zostać. — Dawid spojrzał na nich poważnie. — Nie chcę, żeby to tak się skończyło.

    Mateusz przyglądał mu się przez chwilę, jakby ważył każde jego słowo. Wiedział, że Dawid jest mistrzem gadania, ale tym razem musiał pokazać coś więcej niż tylko dobrą gadkę.

    A co z twoją dziewczyną? Dalej zamierzasz stawiać wszystko na nią?

    Dawid westchnął, odwracając wzrok. Wiedział, że to pytanie padnie i nie miał na nie dobrej odpowiedzi.

    Nie chodzi o wybór między nią a wami. Chodzi o to, że pogubiłem się w tym wszystkim. Ale wiem jedno – chcę wrócić do gry. Jeśli mi pozwolicie.

    Znicz zerknął na Mateusza, po czym obaj spojrzeli na Dawida. W ich spojrzeniach nie było już takiej wrogości, jak wcześniej. Zostawało jednak pytanie – czy mogą mu zaufać?

    To nie takie proste. — Mateusz pokręcił głową. — Nie wystarczy powiedzieć, że chcesz wrócić. Musisz coś zrobić.

    Show More Show Less
    10 mins
No reviews yet